Fiński pożar budynku wielorodzinnego i jego konsekwencje (23 maja 2026)
Dział: STREFA POŻAROWA Autor: Aleksandra Radlak Pożar wielorodzinnego budynku mieszkalnego przy ulicy Leonkatu w helsińskiej dzielnicy Kalasatama wybuchł wieczorem. Obiekt ten, oddany do użytku w 2016 r., miał typowe dla współczesnej fińskiej zabudowy wielorodzinnej rozwiązania konstrukcyjne, w tym żelbetową konstrukcję nośną, która z natury charakteryzuje się wysoką odpornością ogniową i nie jest pożywką dla ognia. Mimo to pożar z banalnego zdarzenia, którego nie umiał opanować jego sprawca, w obecności szybko przybyłych strażaków – przekonanych, że go ugasili – rozwinął się do postaci powodującej zniszczenie budynku (głównie, jak przyznano, wskutek akcji gaśniczej) i pozbawienie dachu nad głową kilkudziesięciu rodzin. Elewację wykonano w technologii okładziny ceglanej (tiiliverhous), co odróżnia obiekt od budynków wykorzystujących lekkie, kompozytowe systemy fasadowe, które w ostatnich latach stały się przedmiotem licznych kontrowersji – po katastrofalnych pożarach w różnych częściach świata. Eksperci analizujący zdarzenie zwracali uwagę, że na dostępnych zdjęciach budynek sprawiał wrażenie obiektu o tradycyjnej, murowanej elewacji, nie wskazującej na obecność dużych ilości łatwopalnych materiałów okładzinowych [1]. Dostępne dane wskazują również na zastosowanie mechanicznego systemu wentylacji nawiewno-wywiewnej z odzyskiem ciepła oraz konstrukcję dachu zawierającą przestrzenie techniczne i pustki konstrukcyjne. I właśnie te ostatnie odegrały w zdarzeniu decydującą rolę. Zaznaczyć należy, że przebieg pożaru okazał się znacznym zaskoczeniem nie tylko dla przybyłych na miejsce strażaków, ale i dla ekspertów od budownictwa. Pozostawiamy fińskich ekspertów z ich rozterkami. Są na miejscu, wiedzą lepiej. Ale przyjrzenie się zdjęciu na stronie tytułowej, jeśli tylko nie zaprzeczać temu, co się ogląda, mogłoby rozwiać szereg wątpliwości. Czarny kolor dymu też jest tu wskazówką. PRZEBIEG POŻARU O godz. 20.55 służby ratownicze otrzymały pierwsze zgłoszenie o pożarze balkonu (de facto nie ma tam balkonów, tylko – technicznie rzecz biorąc – loggie) mieszkania zlokalizowanego na czwartym piętrze ośmiokondygnacyjnego budynku. Według późniejszych ustaleń policji źródłem zapłonu był niewielki grill gazowy znajdujący się w loggii. W chwili zdarzenia urządzenie było rozgrzewane przed użyciem [2]. Fińskie prawo nie zabrania grillowania na balkonach, uzależniając takie zakazy od woli zarządców budynków, ci zaś zakazów nie wydają, nawet jeśli wielu lokatorów narzeka na uciążliwości związane z tym procederem [9]. W ciągu pierwszych minut pożar rozprzestrzenił się na wyposażenie balkonu oraz elementy budowlane znajdujące się w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Lokator podjął próbę samodzielnego gaszenia ognia, jednak rozwój sytuacji był na tyle gwałtowny, że konieczne stało się opuszczenie mieszkania i wezwanie służb ratowniczych. Pytanie: co tam nagromadził, że pożar rozprzestrzeniał się tak szybko? A może zawiniła też drewniana okładzina loggii? Pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce w ciągu kilku minut od zgłoszenia. W tym czasie pożar miał jeszcze charakter lokalny i był widoczny przede wszystkim w obrębie loggii. Z materiałów filmowych [3] wynika jednak, że już na bardzo wczesnym etapie doszło do przedostania się ognia lub gorących gazów pożarowych do ukrytych przestrzeni konstrukcyjnych budynku, gdzie znalazły dla siebie pożywkę. Około godz. 21.05, a więc niespełna 10 min od pierwszego zgłoszenia, z dachu budynku zaczął wydobywać się dym. Oznacza to, że produkty spalania zdążyły w bardzo krótkim czasie pokonać drogę z czwartej kondygnacji do przestrzeni dachowej, o cztery kondygnacje wyżej. Jednocześnie nie obserwowano intensywnego pionowego rozwoju płomieni na powierzchni elewacji, zatem główna droga propagacji przebiegała wewnątrz konstrukcji budynku, a nie po elementach wykończenia. Pomiędzy godz. 21.05 a 21.25 działania ratownicze koncentrowały się przede wszystkim na ugaszeniu pożaru loggii i zabezpieczeniu mieszkańców. Płomienie w miejscu powstania pożaru były stopniowo ograniczane, jednak równocześnie coraz wyraźniej widoczne stawało się zadymienie przestrzeni dachowej. Z perspektywy późniejszej rekonstrukcji zdarzenia był to moment szczególnie istotny, ponieważ wskazywał na rozwój ukrytego pożaru poza obszarem bezpośrednio objętym działaniami gaśniczymi. Około godz. 21.30 sytuacja wydawała się częściowo opanowana. Pożar loggii został w znacznym stopniu ugaszony, a intensywność widocznych płomieni wyraźnie zmalała. Jednocześnie, ku zdziwieniu strażaków, z dachu nadal wydobywały się znaczne ilości dymu. W praktyce oznaczało to, że mimo skutecznego ograniczenia pożaru w miejscu jego powstania proces spalania rozwijał się nadal w obrębie konstrukcji budynku. W kolejnych minutach nastąpiło gwałtowne pogorszenie sytuacji. Między godz. 21.30 a 21.40 na dachu widać było otwarte płomienie. Ogień objął znaczną część konstrukcji dachu, a charakter zdarzenia zmienił się z lokalnego pożaru balkonu w rozwinięty pożar wewnątrzkonstrukcyjny. W tym momencie działania ratownicze zostały przeorganizowane, a na miejsce skierowano dodatkowe siły i środki. Łącznie zadysponowano 18 jednostek zawodowej straży pożarnej Helsinek. Dodatkowo przyjechało 13 jednostek ochotniczych straży pożarnych. W działaniach uczestniczyło w sumie 88 ratowników i strażaków, wyposażonych w 31 pojazdów. Po godz. 22.00 pożar obejmował już rozległe obszary najwyższej części dachu, jego izolację cieplną oraz ukryte przestrzeni konstrukcyjne i instalacje, szczególnie bardzo rozbudowany system wentylacji. Strażacy prowadzili równolegle działania gaśnicze wewnątrz oraz z zewnątrz budynku, starając się ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Szczególnym utrudnieniem był fakt, że znaczna część pożaru rozwijała się w przestrzeniach niewidocznych i niedostępnych dla ratowników. […]
How AI sees this product
The more complete this product's details, the more confidently AI assistants can understand and recommend it.