ZIEMIA OBIECANA – CASIMIR  – American PILS – niepasteryzowane, niefiltrowane

ZIEMIA OBIECANA – CASIMIR – American PILS – niepasteryzowane, niefiltrowane

SKU: 5906436218734
15.49 PLN In stock Buy at Merchant

10 lat – 10legend. Na 10 urodziny Browaru Ziemia Obiecana zebraliśmu ekipę, której nie powstydziłaby się żadna kronika. Każda postąć dostała własne piwo i historię z pazurem. Kazimierz Pułaski – Jeździec Wolności Zanim Amerykanie nazwali go ojcem swojej kawalerii, przez kilka lat prowadził wojnę przeciwko Rosjanom w Polsce, bronił Jasnej Góry i został skazany na śmierć. Kiedy walka o wolność własnego kraju nie była już dalej możliwa, przepłynął Atlantyk i zaczął walczyć o wolność innego. Pod Brandywine poprowadził szarżę, która pomogła uratować wycofującą się armię Jerzego Waszyngtona, a dwa lata później pod Savannah osobiście ruszył konno na brytyjskie pozycje. Jeśli XVIII wiek miał swojego bohatera kina akcji, który zamiast samochodu miał konia, a zamiast pistoletu szablę, prawdopodobnie nazywał się Kazimierz Pułaski. Urodził się 6 marca 1745 roku w Warszawie jako syn Józefa Pułaskiego, starosty wareckiego, i Marianny z Zielińskich. Dzieciństwo spędził w Winiarach niedaleko Warki, a później kształcił się w Warszawie. Pochodził ze szlachty i dorastał w świecie, w którym polityka, wojna i obrona własnych interesów były czymś zupełnie naturalnym. Szczególnie duży wpływ wywarł na niego ojciec, który później został jednym z przywódców konfederacji barskiej. Jako młody człowiek Pułaski przebywał również na dworze księcia Karola Krystiana Wettyna w Kurlandii. To właśnie tam na własne oczy zobaczył, jak rosyjska interwencja może decydować o losach państw i ich władców. W XVIII wieku Rzeczpospolita coraz mocniej znajdowała się pod wpływem Imperium Rosyjskiego. W 1768 roku część polskiej szlachty uznała, że dłużej nie zamierza tego tolerować. W Barze na Podolu powstała konfederacja barska, zbrojny związek skierowany przeciwko rosyjskiej ingerencji i polityce króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jednym z jej organizatorów był Józef Pułaski, a razem z nim do walki ruszyli jego synowie. Wśród nich znajdował się zaledwie 23-letni Kazimierz. Dla młodego szlachcica był to początek wojny, która miała całkowicie zmienić jego życie. Bardzo szybko okazało się, że Pułaski ma niezwykły talent do wojny manewrowej i dowodzenia kawalerią. Nie dysponował wielką regularną armią, więc nauczył się wykorzystywać szybkość, zaskoczenie i znajomość terenu. Jego oddziały pojawiały się tam, gdzie przeciwnik najmniej się ich spodziewał, atakowały i znikały, zanim Rosjanie zdążyli wykorzystać swoją przewagę. Walczył między innymi pod Pohorełem, bronił Berdyczowa i Okopów Świętej Trójcy, a później prowadził działania na Litwie i Białorusi. Na początku działań był nikomu nieznanym młodym szlachcicem bez większego doświadczenia wojennego, teraz stawał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dowódców konfederacji. Największą sławę w Polsce przyniosła mu jednak Jasna Góra. Na przełomie 1770 i 1771 roku Pułaski kierował obroną klasztoru przed wojskami rosyjskimi generała Iwana Drewicza. Twierdza miała ogromne znaczenie nie tylko militarne, ale także symboliczne. Rosjanie próbowali ją zdobyć, jednak zostali odparci. Dla konfederacji, która znajdowała się wtedy w coraz trudniejszej sytuacji, sukces był niezwykle ważny. Podniósł morale walczących, a nazwisko Pułaskiego stało się znane daleko poza granicami Rzeczypospolitej. Wszystko to osiągnął, mając niewiele ponad 25 lat. Potem wydarzyło się coś, co niemal zniszczyło jego reputację. W listopadzie 1771 roku grupa konfederatów porwała króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Monarcha odzyskał wolność, ale wydarzenie wywołało ogromny skandal w całej Europie. Pułaskiego oskarżono o udział w przygotowaniu zamachu, a później zaocznie skazano na śmierć. Jego dokładna rola w całej sprawie do dziś pozostaje przedmiotem dyskusji, ale polityczne konsekwencje były katastrofalne. Europejskie dwory zaczęły patrzeć na konfederatów nie jak na obrońców wolności, ale jak na ludzi gotowych porwać własnego króla. W 1772 roku konfederacja upadła, a Rosja, Prusy i Austria dokonały pierwszego rozbioru Polski. Pułaski nie miał już dokąd wracać. Rozpoczęło się kilka lat tułaczki. Przebywał między innymi w Niemczech, Turcji i Francji. Człowiek, który jeszcze niedawno dowodził tysiącami ludzi i był jednym z najbardziej znanych kawalerzystów Rzeczypospolitej, nagle znalazł się bez ojczyzny, pieniędzy i większych perspektyw. W dodatku ciążył na nim wyrok śmierci. Wtedy w jego życiu pojawił się Benjamin Franklin. Amerykańskie kolonie prowadziły właśnie wojnę o niepodległość przeciwko Wielkiej Brytanii i potrzebowały doświadczonych oficerów. Franklin znał reputację Pułaskiego i wystawił mu list polecający do głównodowodzącego amerykańską armią Jerzego Waszyngtona. Dla Pułaskiego była to szansa, żeby zrobić to, co potrafił najlepiej. Ponownie wsiąść na konia i walczyć. Latem 1777 roku przybył do Ameryki. Nie znał dobrze języka, nie rozumiał wszystkich miejscowych zwyczajów i nie miał jeszcze oficjalnego stanowiska w Armii Kontynentalnej. Miał jednak coś, czego Amerykanom bardzo brakowało. Ogromne doświadczenie w dowodzeniu kawalerią. Już 11 września 1777 roku dostał okazję, żeby je wykorzystać. Pod Brandywine armia Waszyngtona znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Brytyjczycy przełamali jej flankę i istniało niebezpieczeństwo, że odwrót zamieni się w katastrofę. Pułaski zebrał dostępnych kawalerzystów i poprowadził kontratak, który pomógł zatrzymać Brytyjczyków i dał Amerykanom czas na uporządkowane wycofanie się. Według późniejszej tradycji uratował w ten sposób również życie samego Waszyngtona. Kilka dni później Kongres mianował go generałem brygady i powierzył mu dowództwo kawalerii. Pułaski szybko zauważył, że amerykańska kawaleria bardzo różniła się od tego, do czego był przyzwyczajony. Armia Kontynentalna dopiero się rozwijała, brakowało wyszkolonych jeźdźców, koni, wyposażenia i pieniędzy. Próbował wprowadzić europejskie standardy szkolenia i wykorzystać doświadczenie zdobyte podczas konfederacji barskiej, ale na przeszkodzie stawały braki kadrowe, finansowe, jego gwałtowny charakter oraz słaba znajomość języka angielskiego. Ostatecznie w 1778 roku otrzymał zgodę na stworzenie własnej formacji, Legionu Pułaskiego, złożonego z kawalerii i lekkiej piechoty. Była to jednostka przeznaczona do szybkiego przemieszczania się, rozpoznania, rajdów i nagłych ataków. Właśnie jego działalność przy organizacji wojsk konnych sprawiła, że kolejne pokolenia Amerykanów zaczęły nazywać go ojcem amerykańskiej kawalerii. Wojna zaprowadziła go później na południe Stanów Zjednoczonych. W 1779 roku Pułaski i jego ludzie znaleźli się w Karolinie Południowej, gdzie uczestniczyli w obronie Charleston. Kilka miesięcy później Francuzi i Amerykanie podjęli próbę odbicia Savannah w Georgii z rąk Brytyjczyków. Oblężenie nie przebiegało dobrze. Rankiem 9 października 1779 roku wojska francusko-amerykańskie ruszyły do generalnego szturmu. Mgła, bagna i błędne rozpoznanie brytyjskich pozycji doprowadziły do chaosu. Atak zaczął się załamywać pod intensywnym ogniem obrońców. Wtedy Pułaski zrobił to, co robił przez całe swoje dorosłe życie. Złapał za broń i ruszył do szarży. Na czele kawalerii próbował wedrzeć się na brytyjskie pozycje i poderwać atakujących do dalszej walki. Wtedy dosięgnął go kartacz. Ciężko ranny Pułaski spadł z konia i został wyniesiony z pola bitwy przez swoich ludzi. Zmarł dwa dni później, 11 października 1779 roku. Miał zaledwie 34 lata. Przez wiele lat nawet miejsce jego pochówku pozostawało zagadką. Według jednej wersji jego ciało pochowano na morzu, według innej spoczął w pobliżu Savannah. Spór o jego szczątki trwał ponad dwa stulecia i stał się kolejnym elementem legendy człowieka, którego życie już wcześniej wyglądało jak gotowy scenariusz filmu przygodowego. Kazimierz Pułaski nie doczekał ani końca wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, ani odrodzenia Polski. Kiedy umierał, Rzeczpospolita była już po pierwszym rozbiorze, a Amerykanie wciąż walczyli o własne państwo. Mimo to w obu krajach stał się symbolem walki o wolność. W Polsce zapamiętano go jako jednego z najbardziej utalentowanych dowódców konfederacji barskiej i obrońcę Jasnej Góry. W Stanach Zjednoczonych został generałem Armii Kontynentalnej, stworzył własny legion i zapisał się w historii jako ojciec amerykańskiej kawalerii. W 2009 roku Kongres Stanów Zjednoczonych przyznał mu pośmiertnie honorowe obywatelstwo amerykańskie, wyróżnienie nadawane niezwykle rzadko. Pułaski przegrał swoją pierwszą wojnę, został wygnany z własnego kraju i zginął, zanim zakończyła się druga. Ponad dwa stulecia później jego nazwisko wciąż jest jednak pamiętane po obu stronach Atlantyku. Kiedy odebrano mu możliwość walki o wolność Polski, znalazł drugi kraj, o którego wolność mógł walczyć.

Specifications
Styl
American Pilsner, Pils
Alkohol
5.5%
Kraj pochodzenia
Polska

How AI sees this product

The more complete this product's details, the more confidently AI assistants can understand and recommend it.

72%